Rita
-Rita!- usłyszłam nad sobą. Obudziłam się
gwałtownie i zobaczyłam nad sobą mamę. Byłam zlana potem i chyba płakałam
bo miałam mokre policzki. Mama tez wyglądała na zdenerwowaną patrzyła na mnie z niepokojem.
-Co się stało?- zapytałam.
-Krzyczałaś, płakałaś i strasznie wierzgałaś.
-Która godzina?
-Gdzieś tak około 6:00.Pamiętasz co ci się śniło?
-Nie- wtedy sobie to uświadomiłam nic nie pamiętam ze snu co nie zdarzyło mi się od bardzo dawna.
-Dziwne, ale to nic-uśmiechnęła się do mnie łagodnie-wszystkiego najlepszego!
-To już dzisiaj?- zdziwiłam się
-Tak moja dziewczynka kończy czternaście lat.-wstała.
Była ubrana tradycyjnie na ,,biurowo,, czyli
gładka czarna spódnica, idealnie biała koszula, czarny żakiet i czarne
buty na wysokim obcasie. Ten strój oznaczał że za chwile wychodzi do
pracy.
-Jak się ubierzesz zejdź na dół
-Dobrze.
Poczekałam aż wyjdzie na korytarz wyplątałam
się z kołdry i poszłam do łazienki. Gdy już wyszłam złapałam plecaki i
zbiegłam na dół. W kuchni czekała na mnie miła niespodzianka obok
wielkiego śniadania stał stos prezentów. Tata stał przy kuchni, ale gdy
tylko weszłam odwrócił się i zawołał.
-Wszystkiego najlepszego!
- Dzięki – krzyknęłam i uściskałam. Gdy usiadłam przy stole tata dodał
- Wiesz że twoi bracia przyjeżdżają?
-To super
Mam dwóch braci bliźniaków. Mają po dwadzieścia
lat i są na medycynie. Zerknęłam na mój talerz był tam omlet i bekon, a
obok talerza stała duża filiżanka z gorącą czekoladą. Krótko mówiąc
moje ulubione jedzenie. Spałaszowałam śniadanie w ekspresowym tempie i
popijając czekoladą zaczęłam otwierać prezenty. Dostałam mnóstwo
książek, gier komputerowych i dużo pieniędzy. U nas jest tak że jesteśmy
daleko od rodziny i przysyłają prezenty tak żeby przychodziły dzień
przed moimi urodzinami. Właśnie byłam przy ostatnim prezencie, była to
malutka paczuszka z czerwoną wstążką zawinięta w złoty papier, tata
kazał mi się pospieszyć. No tak przecież jest szkoła. Jechaliśmy czarnym
land roverem. Do szkoły dojechaliśmy na szczęście jeszcze przed
dzwonkiem. Pierwsza lekcja jest z naszą wychowawczynią. Pani stała pod
klasą z jakąś panią z którym rozmawiała obok tej pani stał wysoki
chłopak, pewnie jej syn. Przeszłam obok i weszłam do klasy, nie było
Sashy więc usiadłam sama.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz